Atrakcje Wysp Salomona
Podróże zagraniczne

Atrakcje Wysp Salomona

Wyspy Salomona jako archipelag wysp na Oceanie Spokojnym może i jest położony na uboczu. Pozostające poza głównym nurtem zainteresowania Wyspa Guadalcanal, z miastem Honiara. Nieznana szerzej wyspa Ghizo, ze stolicą Gizo. I wynurzające się z wody wyspy” Malaita, Makira, czy Santa Isabel i Tulagi. A przecież każda opowiada jakąś historię.

Honiara, czyli stolica na Guadalcanal

Wielka bitwa z okresu II wojny światowej pomiędzy Amerykanami a Japończykami do dziś stanowi jedno z głównych wydarzeń, jakie rozegrały się na tym małym skrawku lądu. Rozciągający się na wschód od lotniska obszar posłużył w 1942 r. za pole tzw. bitwy o Henderson , wygranej przez armię USA.

W 1952 r. miasto stało się swego rodzaju stolicą Protektoratu Brytyjskich Wysp Salomona. Tak ulice zapełniły gmachy administracji. Miasto zaczęło zyskiwać na znaczeniu, co przejawiało się w ściąganiu do niego coraz większej liczby ludności.

Ale to nie znaczy, że panuje tu sielanka. Lata 90. przyniosły bowiem tragicznym konflikt między różnymi grupami etnicznymi. W 2000 r. doszło nawet do zamachu stanu, czego przejawem stały się brutalne starcia między Malaitanami z organizacji militarnej Malaita Eagle Force oraz tubylacami reprezentującymi nacjonalistyczną bojówkę Ruch Wolności Isatabu.

Turyści uwielbiający podróże po świecie – https://podrozowanieposwiecie.pl/ muszę wiedzieć, że teren pnący się wzwyż od Hibiscus Av to obszar w mieście mający szczególny status. Ulokowany na nim gmach parlamentu jest stożkowatą, betonową konstrukcją, otwartą w 1993 r. Wzniesiono wówczas dość oryginalną bryłę, której kopuła pokrywa wnętrza pełne fresków, gobelinów i dzieł sztuki. Co może dziwić budowa związana była z amerykańską historią wyspy; gmach poświęcono bowiem pamięci 450 żołnierzy wojsk lądowych i 1200 marines, którzy zginęli w trakcie walk II wojny na Guadalcanal. Tym bardziej szokuje fakt, iż prace wykonała… japońskie przedsiębiorstwo budowlane.

Zwiedzanie Honiary

Gabloty Muzeum Narodowego w Honiarze wypełniają, jak się okazuje, przeróżne elementy. Część jest owocem ludzkiej pracy, czyli tradycyjnego rękodzieła. Część stanowi wspomnienie dawnej historii wyspy, wprost wykopanej z ziemi. Są tu wiec egzemplarze pieniędzy, broni, zbiory przybliżające kulturę, w tym słyszalne tu muzyczne rytmy. Ale także i tak pospolite, na pierwszy rzut oka, rzeczy jak używane dawniej narzędzia, czy sprzęt do łowienia ryb. Prawdziwym „must see” są jednak oryginalnie prezentujące się domostwa, powstałe w 1981 r.

W pobliżu muzeum zapatrzeć się można na gmach Banku Centralnego, który eksponuje miejscowa walutę. Nie można przegapić jeszcze jednej miejscówki, a mianowicie tutejszych ogrodów botanicznych. Wypełnione pięknymi orchideami i zadbanymi krzewami ściągają na spacery chętnych pragnących złapać oddech pośród stawu z liliami wodnymi. Elementem szczególnym jest tu tzw. wioska Watapamu, która przybliża kształt tutejszych wsi.

Katolicka katedra Świętego Krzyża zaczęła rosnąć w 1957 r. I to nie w byle jakim miejscu. Okazuje się, że właśnie tu gdzie stoi dziś kościół, hiszpański żeglarz Alvaro de Mendana po dotarciu na wyspę w czasie pierwszej wyprawy po Pacyfiku ustawił w 1565 r. krzyż.

Katedrę poświęcono w 1957 r. i odtąd wierni mogą z niej korzystać na co dzień. Co ciekawe jej elewacja zawiera dość szczególny komponent, a mianowicie cegłę z pierwszej katolickiej misji, jaka stworzono na wyspach Salomona w 1845 r.

Całość udekorowano rzeźbieniami, które widać nie tylko na ołtarzu, ale i mównicy. Pragnąć uszanować kulturę tubylców wkomponowywano w nią motywy jednoznacznie charakteryzujące kulturę autochtonów.

Atrakcje wyspy Salomona

Ale przecież nie sami katolicy osiedlali się na wyspie. Sporo zajechało na nią również anglikanów. Owocem ich starań jest katedra św. Barnaby. Będąca trzecim miejskim kultu dla wyznawców tego obrządku w kraju, powstawała przez niemal cały 1986 r. W efekcie poświęcona w grudniu zastąpiła poprzednie, którym nie było się dane ostać. Pierwsza legła bowiem w gruzach wraz ze spadającymi na miasto bombami w czasie II wojny światowej; druga była ledwie tymczasowym pomysłem.

Mającą wymiary 160 na 73 m konstrukcja, która utrzymuje de facto stalowa rama ma dość niespotykany, jak na kościoły wygląd. Dość nowoczesny projekt dodatkowo opierał się na podkreśleniu tradycyjnej melanezyjskiej kultury. Dziś jej wnętrze zapełnić się może maksymalnie 9000 wiernymi. Nad wnętrzem góruje dach z aluminiowych kawałków blachy, zaś pod stopami lśni udekorowana podłoga.

Katedra jest też miejscem spoczynku służących w diecezji księży. W tym biskupa

Alfreda Thomasa Hilla, który spoczął tu jako pierwszy w 1969 r. Mało tego w katedrze złożono również urnę z matę pogrzebową, batutę i kielichem pierwszego biskupa Melanezji Jana Pattesona, zamordowanego przez rdzennych mieszkańców wyspy Nukapu w 1871 r.

Główny miejski targ mimo to szczególnie miejsce ma planie. Chcąc poznać miejscowych, poczuć lokalny klimat trzeba wejść właśnie w wypełniony straganami Honiara Central Market. To tu w nozdrza jednoczesne uderza zapach świeżych kwiatów, oleju kokosowego i… typowy rybny smród. A’propos ryb wiecie, że są, targ wyposażony jest w specjalna rampę, dzięki której wciąga się na jego teren łodzie ze świeżymi połowami!

I to wszystko w wielobarwnej kolorystyce rozwieszonej odzieży. Gdzieniegdzie z wtłoczonych w większe segmenty stoisk wyłowić można wzrokiem te mniejsze, z charakterystycznymi miotłami wyplecionymi z liści palmowych, specyficzna biżuterią. Część ze sprecyzować ja ludzi przyjeżdża do miasta specjalnie właśnie na te kilka godzin, mając nadzieję na zarobek. Jako, że reprezentują różnie społeczności, w trakcie wizyty jest więc okazja zagłębić się w antropologiczne różnice plemienne miejscowych.

Ale miejsce ma też inne oblicze. W przeszłości nie raz dochodziło na nim do wydarzeń szokujących. Jednym było odnalezione tu ciało pozbawione głowy, będące ostrzeżeniem dla krajowych władz w trackie negocjacji między poszczególnymi grupami etnicznymi. Innym razem w trakcie nalotu policyjnego aresztowano 200 osób, trudniących się handlem kobietami i dziewczynami.

Oficjalna rezydencja premiera na Vavaea Ridge, w świadomości miejscowych od zawsze kojarzona była z czerwonym dachem. Parterowy, drewniany dom zwany „Red House” zbudowano wykorzystując uprzednio wbite w ziemię pale. Ale pierwszym mieszkańcem wcale nie był premier, a sekretarz finansów odpowiedzialny za obsługę tutejszej kolonii. Wzniesiony w poł. XX w. dopiero w 1978 r. zajął premier. Gdy w rząd uznał, że gmach należy wyburzyć, opozycji politycy podnieśli larum argumentując sprzeciw totalną niegospodarnością. I coś w tym było, bowiem dopiero co ukończono generalny remont kosztujący, bagatela, 4 mln $. Nowy rząd odstąpił od przenosin.

Jeśli się uczyć to tylko w takim miejscu! Pewnie nie jeden student, wykrzykiwałby takie zdanie zobaczywszy kampus Uniwersytetu Wysp Salomona na Południowym Pacyfiku. Studenci zgłębiają tu tajniki takich kierunków „pospolite” wydawało by się kierunki jak rękodzieło, w postaci układani sztukę kwiatów i tkanin, rzeźbienia w drewnie, produkcja wideo.

Międzynarodowy port lotniczy Honiara – główne międzynarodowe lotnisko w kraju; 8 km od stolicy Honiara. Zbudowane przez armię japońską w 1942 r. czasie II wojny światowej. Amerykanie odbili je urządzając tu główny poligon wykorzystywany w trakcie bitwy o Henderson Field. Zamknięte po wojnie, ponownie otwarto w 1969 r. jako międzynarodowe lotnisko cywilne.

Wielofunkcyjny obiekt sportowy Lawson Tama Stadium obecnie jest używany głównie meczów piłkarskich. Niesamowity wygląd zapewnia mu położenie trybuny, która wpleciona jest z zbocze wzgórza. Przez to nie ma oficjalniej pojemności, szacuje się że może pomieścić 20 tys ludzi!

Wyspa Ghizo

Gizo – ponad 6 tyś miasto, będące stolicą prowincji zachodniej, największego regionu Wysp Salomona. Drugi, największy ośrodek miejski kraju, w dawnych czasach naznaczyły swą obecnością tzw. łowców głów. Członkowie plemienia Gizo znane było z urządzania brutalnych polowań na wrogie plamiona.

Wreszcie okoliczne plemiona mające dość napaści odpowiedziały tym samym. Jednocząc siły ruszyli na brutalną wojnę, która wedle powtarzanej do dziś legendy zakończyła się śmiercią wszystkich członków plemienia prócz jednej kobiety i jej syna. Owa czystka skutkowała uznaniem, przez władze za część państwa Wysp Salomona. W konsekwencji została centrum władz i przedsiębiorstw.

W 1902 r. na wyspę zjechał ks John Frances Goldie zakładając misje metodystów. Ich działanie skutkowała założeniem pierwszego szpitala, oraz badanom nad malarii.

Gros mieszkańców wyspy w niedziele udaje się do rzymskokatolickiej katedry św. Piotra. Zainaugurowana i pobłogosławiona została przez biskupa EJ Crawforda 18 czerwca 1964 r., a dwa lata później zyskała rangę katedry. Budynek katedry ucierpiał w wyniku trzęsienia ziemi i tsunami w kwietniu 2007 r. został później przebudowany i rozbudowany z okazji 50. rocznicy powstania świątyni.

2 kwietnia 2007 r. Gizo stało się areną dramatycznych wydarzeń związanych z trzęsieniem ziemi, którego siła przybrała aż 8,1 w skali Richtera. Na całym obszarze Wysp Salomona zginęło wówczas 52 osoby/. 4 stycznia doszło do powtórki. Tym razem dwa wstrząsy o sile7,2 i 6,5wywyłało zagrożenie tsunami; na szczęście najgorsze obawy się nie sprawdziły.

Dzięki istnieniu niewielkiego lotniska, jest jak na tutejsze warunki dość rozwiniętym miasteczkiem

Przybywają tu zwłaszcza chętni do nurkowania i uprawiania surfingu.

Wyspy Malaita i Makira

Główne miasto prowincji Malaita – Auki zostało założone jako centrum administracyjne prowincji Malaita w 1909 r. Niemal „od zawsze” kultywuje się tu pamięć o Malaitaińskiej kulturze.

Zamieszkane przez 7,7 tys. ludzi Auki jest ważnym ośrodkiem biznesowym. Dowodzi temu choćby fakt, iż codzienny rytm życia warto poznać na miejskim targu, z dowożonymi świeżymi rybami, owocami i warzywami.

Kirakira – miasto znajduje się na północnym wybrzeżu wyspy Makira, największej wyspy prowincji. A jednocześnie 3,5 tyś stolica regionu Makira-Ulawa.

Żyć nie jest tu łatwo. Leżące na wybrzeżu wyspy Makira ma dostep do prądu jedynie poprzez generator diesla. Skutkuje to tym, że co codziennie przez godzinkę lub dwie występują przerwy w dostawie zasilania. Co więcej, choć miasto nawiedzają deszczem bardzo trudno jest zabrać odpowiednią ilość wody, co skutkuje jej niedoborem.

Tutejsi ludzie zamieszkują głównie tradycyjne domostwa ulokowane w wioskach leżących na zboczach gór. Trudno je odnaleźć z racji tego, iż obszar porasta gęsta dżungla. Mimo tego na wyspie zbudowano lotnisko, oferujące połączenia m.in. z Honiarą.

Wyspa Georgia

Wyspa de facto znajdowała się w polu istnienie królestwa Tirokiaba. Starożytne plemię Kindu osiadło tu wykorzystując teren do budowy swoich kajaków i łodzi wojennych, wykorzystywanych później w trakcie wypraw.

Z tego tez względu przez lata można było tu odnaleźć wiele śladów dawnych miejsc kultu owego plamienia, m.in.wielki czarny prostokątny kamień na wzgórzu. Nie przetrwał jednak Japońskiej obecności, kiedy to zbudowali oni fabrykę konserw z tuńczykiem.

Położona w zachodniej prowincji, liczy około 5000 mieszkańców.

Wyspa Santa Isabel

Długi na 223 km i wąski na 15-20 km pas ziemi ściąga uwagę przede wszystkim wioską Buala. Zamieszkana przez 3 tys osób, mieści się na zboczu wzgórza. Problem w tym, że jej położenie, znacząco utrudnia jej rozwój terytorialny.

Mimo tego jest często odwiedzana przez mieszkańców innych z miejscowości, jak: Tirotogna, Bara, Gurena i Kolokofa. Działa tu nawet szpital, ale wszelkie cięższe przypadki odsyłane są do stolicy.

Co ciekawe nie uświadczy się tu praktycznie sklepów spożywczych. Jedyna okazję do zakupów stanowi więc targ ze świeżymi owocami i warzywami oraz rybami. Nad wyspą góruje Mount Kubonitu sięgający 1013 m m.p.m.

Wyspa Tulagi

Zajmujący 2,08 obszar, o prostokątnym kształcie,; ciągnie się na dł. ok. 5,5 km i szer. 1 km. Swego czasu stolica wyspy – miasto Tulagi, było istotnym miejscem w czasie istnienia Brytyjskiego Protektoratu Wysp Salomona, między 1896 a 1942 r. To właśnie oni uznali, iż wyspa idealnie nadaje się na urządzenie… miejsca kwarantanny dla chorujących mieszkańców całego archipelagu Wysp Salomona.

Pierwszy raz ląd ten rzucił się w oczy europejskim podróżnikom w 1568 r. Opływający okolicę Hiszpan Álvaro de Mendaña 16 kwietnia dostrzegł brzeg. Po dobiciu do brzegu weszło w kontakt w miejscowymi mieszkańcami, którzy okazali się… kanibalami.

W trakcie II wojny światowej okazała się łakomym kąskiem dla Japończyków, którzy zajęli ja 3 maja 1942 r. W planach mieli wówczas stworzenie bazy dla swych samolotów wodnych. W odpowiedzi Azjaci zostali zaatakowani przez wojska amerykańskie, co stało się przyczynkiem do wielkiej bitwy na Morzu Koralowym. W jej trackie na wyspie wylądowali alianci, którzy przejedli nad nią kontrolę i wykorzystując jako bazę dla swych okrętów podwodnych.

 

Artykuł sponsorowany

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *